« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kerwana dnia Luty 03, 2014, 15:51:20 »
Weszla Ava. Stanela przed kamieniem z wydrazona dziura, w ktorym trzymala jedzenie. Zajrzala do niego zdezorientowana, nie wiedzac co wyjac. Spojrza z nadzieja na wyjscie prowadzace przez korytarz do salonu.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Arkado dnia Luty 03, 2014, 15:38:16 »
Usiadłem tam, gdzie stanąłem po wejściu, bo nie bardzo wiedziałem, gdzie pokazała Ava. Nie chciałem ''leczyć'' jaskini, bo jeszcze mógłbym coś zniszczyć, przez urośnięcie stalaktytów i stalagmitów. Sherman usiadł w ''fotelu''.