Nazarinh
Tereny ''mieszkalne'' => Ogromne Drzewo => Jaskinia Avy Roweny => Wątek zaczęty przez: Kerwana w Luty 03, 2014, 13:52:54
-
(http://www.singielwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2011/09/sala_palacowa2.jpg)
-
Weszla Ava, niedlugo po niej ja. Usiadlysmy na "kanapie", czekajac na Arkado i Shermana.
-
Wszedłem z Shermanem.
-
Ava zeskoczyla z "kanapy" i podeszla do basiorow.
- Rozgoscie sie. Jak ktos chce mi pomoc w kuchni to zapraszam. - zasmiala sie i ruszyla do wyjscia do kuchni, uprzednio pokazujac Shermanowi i Arkado, by usiedli na "kanapach" i "fotelach".
-
Usiadłem tam, gdzie stanąłem po wejściu, bo nie bardzo wiedziałem, gdzie pokazała Ava. Nie chciałem ''leczyć'' jaskini, bo jeszcze mógłbym coś zniszczyć, przez urośnięcie stalaktytów i stalagmitów. Sherman usiadł w ''fotelu''.
-
Przewrocilam oczami i podeszlam do Arkado. Wzielam go pod lape i zaprowadzilam go do "kanapy".
-
Ava wyszla. (zapomnialam xD)
-
-Thanks, siostra. - uśmiechnąłem się.
-
- Don't mention it. - klapnelam na "kanape" pomiedzy Shermanem na "fotelu" a Arkado.
-
-Zeżarło ją tam co, czy jak. - mruknął Sherman.
-
- Pewnie sobie poradzic nie moze. Idziemy pomoc?
-
-A idź sama. - mruknąłem, ale Sherman zaczął wstawać, niechętnie i powoli.
-
- Lenie jedne. - mruknęłam, kręcąc głową z niesmakiem i wyszłam.
-
Sherman wyszedł.
-
Weszlam i usiadlam na "kanapie" obok Arkado, przeciagajac sie.